Podglądują i motywują:)

9 kwietnia 2010

In hurry...

Dziewczyny w Lidlu jest taki oto zestaw pędzli za tanioszka za niecałe 10 zł!!! Może któraś decorka właśnie potrzebuje...
Nom i przecena na moje pyszności  - za niecałe 3 złote - wybaczcie, że tyle już zjadłam:)
...ach pewnie widac, że uwielbiam ananasa i jabłoko:)
***********
A takto, biała farba już jest, chęci też są, ale czasu nie ma. No nic lece*

7 kwietnia 2010

Growing up is not easy... oraz apel o wakacje szyfrowe

Dziś cosik z dawien dawna. Tak jak obiecałam, wdrapałam się na strych i oto ramka, którą zrobiłam w wieku 14 lat... moja pierwsza:) Znalazłam też inne skarby, ale będę wam stopniować doznania;) 
Jak patrzę na tą black ramcie, to wspominam zapach spalonej gumy w całym domu!!! Nie uwierzycie, ale zrobiłam ją z modeliny!?! Producent doradził utwardzić materiał gotując lub piekąc - zgadnijcie co wybrałam?:P
Piekarnika doczyścić przez dwa dni z mamą nie mogłyśmy i dostałam szlaban na prace modelinowe:D... a ramka? Z pewnością jest wyjątkowa:) Na początku myślałam, że ją popsułam, ale wystarczyło trochę srebrnego lakieru do paznokci i włola - nawet ją polubiam. Przez wieki stała w moim pokoju:)
Ma charakter! Posmaczek buntu i nastoletnich marzeń:) Teraz kojarzy mi się z filmem Twilight, hitem dla nieopierzonych:))) Nom
*****************
A teraz ważna sprawa dotyczącej tzw. weryfikacji obrazkowej, którą tak jak Penelopia chciałabym poruszyć! Mam mały apel - wyłączmy szyfrowanie komentarzy!!!! Dzięki temu zaoszczędzimy czas. Zamiast przepisywać weryfikatorów obrazkowych - odwiedzimy więcej blogów, napiszemy więcej komentarzy lub posiedzimy z rodzinką:) Nasz czas jest naprawdę bezcenny! Ja nie mam weryfikacji już od 2 tygodni i nie mam żadnych spamów. Jeśli Was jeszcze nie przekonałam poczytajcie słowa, które mnie przekonały. Są tam także wskazówki jak wyłaczyć szyfrowanie. Buziaczki*

6 kwietnia 2010

Sparky sweet little things:)

Mini zgadywanka roztrzygnięta!
Foto-odpowiedz:
Taaa - drzwi służbowe, a że na koleji i to taka poczekalnia dla kolejarzy to upominki lecą do Zulki.
Choć Agniesiu - tak jak mówiłaś - drzwi te ładny mają kolor i swój urok...
 to pozwólcie, że pokaże Wam jeszcze nieco inne piękno:)))
*************
Dziś biżuteryjne śliczności - niestety nie moje! Ale jak mogę - to chwalę i odsyłam do Ani:
*********
A co u nas? - ano odsypiamy święta:)))
Zauważyłyście, że nie zamieściłam ani jednego posta bez obrazków, zdjęć i innych bajerków?
Może jestem kinestetykiem, a może z pokolenia obrazkowego pochodzę?;)))

3 kwietnia 2010

In this Easter time...

Znalazłam wczoraj artykuł o tym jak zabarwić jajeczka bez chemii, i tak:
Pół filiżamki soku z bóraków do garnuszka i mamy różowe jajka,
Garść szpinaku i trawy da nam odcień zieony,
Łuski cebuli do wody a wyjdą nam jajeczka pomarańczowe lub brązowe
Poszatkowana czerwona kapusta w garnku i mamy jajka ufoludki - niebieskie:)
**********
Chciałabym Wam, kochani, życzyć:
 Świąt spokojnych, pogodnych, w otoczeniu najbliższych.
 Wiele pyszności i wypoczynku, wiosennych przebudzeń i...
 żeby pasowało do fotki to różowych okularów;))
********
i jeszcze jedna mała inspiracja z mojego otoczenia...
Autor - mistrzyni orzechów, lakieru i kleju:)
Efekt? - zobaczcie sami:
Te koguciki przesłodki - no nie?

2 kwietnia 2010

Getting ready for Easter:)

Po walce z tajemniczym błędem bX-3l6aph na bloggerku, mogę wkońcu pochwalić się swoimi świątecznymi wieńcami:)Nad tym napracowałam się najbardziej. Napewno zauważyłyście, że ostatnio podoba mi się połączenie różu z zielenią... problem był w tym, że godzinę szukałam czegoś różowego! Ale się udało:)
Wykorzystanie bukszpanu uważam za dość pomysłowe, bo nie spotkałam się z tym u Was na blogach... ale zrobiłam też tradycyjny wieniec dla babci:
Pomarańczowe piórka latały też i w tym przypadku:):
Miło było sprawić paru osobom radość na zajączka.
Tu wstąrzeczka - bo kojarzy mi się z prezentami:
Ale muszę przyznać, że wieńce to jedyna rzecz, z której jestem dumna...
 dlatego mam z nich tak wiele radości:))))
*********
Dziś był dzień biegania, załatwiania spraw, pieczenia...
 lecz w tym całym biegu teraz zatrzymam się na chwilkę...
 bo właśnie jest 21:37...
Wielkanoc to święto życia...
doceniam to, że z nami byłeś i wierzę, że jesteś*

31 marca 2010

Looking for solutions develops your imagination...

Ogłaszam mini zgadywankę!!! Do wygrania pare przydasi do scrapów i deców i może cosik mojego:) Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Dokąd prowadzą te dzwi? Podpowiem, że są używane - szczególnie gdy chłodno lub pada deszcz. Owe znajdują się w Lesznie, ale dam głowe że podobne znajdziecie w wielu miastach w Polsce i w tych samych miejscach:)
Zasady:
Kto pierwszy odpowie poprawnie - wygrywa!
Wygrany dowiaduje się o tym drogą mailową... dlatego
Kto nie ma bloga - wpisuje swój mail w komentarzu i trzyma kciuki!
Każdy ma prawo do 3 strzałów!
We wtorek po dyngusie pojawi się foto-odpowiedź !
Przy tym proszę Anonimowego dm by nie podpowiadał i nie brał udziału w zgadywance bo sam pomagał mi robić tą fotkę;))))
A oto i tajemnicze wrota:
a raczej ich część:))) POWODZENIA:)
**************
I jeszcze parę słów do Was:
ku memu zaskoczeniu, dzięki blogu rozwijam się na wielu płaszczyznach, uważniej obserwuję otoczenie, uchwytuję chwile, o których bym już dawno zapomniała, poznaje was, dziele się przepisami, pasją, opiniami i jestem trochę bardziej pogodna na codzień:) Uwielbiam buszować u was po stronkach, uczyć się, tworzyć... a ostatnio przyłapuję się nawet na tym, że coraz więcej piszę o sobie?!?:)
Dzisiaj dzięki obserwatorce z Brazylii zaczełam przygodę z  językiem hiszpańskim. I tu prośba o pomoc - czy znacie jakieś dobre słowniki internetowe - może być angielsko-hiszpański... lub czy przetłumaczyłybyście mi posta pod ostatnimi Candy? Z krótkimi twierdzeniami sobie radzę - gorzej z pytaniami i dłuuuugimi wypowiedziami - nie mam podstaw gramatycznych, a mój słownik nie widzi końcówek i składni.

30 marca 2010

Here is my chick:)

I oto jest - wyszywany kurczaczek!!! Wzór znajdziecie pare postów niżej:)
 Trochę dziecinna karteczka, więc focia też figlarna:)
ok - teraz prosto:
i przybliżenie na żółtego stworka:
Oto on w soczystych kolorkach:
************
A to duma mojej babci - mega paprotka:) W sumie to czemu ją pokazuję?
Może z tęsknoty za zielenią:))))hmmm

Easter is inspiring:)

Dziś pokazuje prace znajomej mojej mamy - zdolniacha:) Mały quilling na wydmuszkach kurzych i strusich jajek, który wprawił mnie w zachwyt... Najbardziej podoba mi się ten z kurczaczkami, gdzie tłem jest jajko - a wam?
*************
Wkońcu wracam do zdrowia i zaczynam czuc święta:)
Zabieram się z werwą za ozdóbki (oj będą, będą) i ciasta :D
 ale je zachowam dla siebie:))) A pozatym dzisiaj jestem Kasia;)
 Na ulicy 3 letni chłopiec zawołał "Eliza", a że nie zareagowałam to spróbował "Kasia".
 Dopiero wtedy zobaczyłam, że to do mnie woła i się do niego uśmiechnęłam:)
 Chłopczyk wtedy podskoczył z radości i z zachwytem powiedział "Kaaaasiaaaaa",
 więc teraz jestem Kasia:) W sumie, Kate, ładne imię:)))))
Chyba żartowałam tak o sobie kiedy miałam katar - i teraz też by sie zgadzało;P
*************
Na koniec akcent wiosenny (również niestety nie moje dzieło):
Jak to było z tą jaskółką co wiosny nie czyni?;)

25 marca 2010

What a lovely chick;)

Od paru dni chwilami robi mi sie słabo lub trace głos i ogólnie jestem w niższej kondycji zdrowotnej... trzymam sie dniami, leże i odpoczywam wieczorami... i tym wiecej radości mam z niespodzianki od Marty. Nic tylko do igły:
A, że święta sie zbliżają to podziele się wzorkiem na uroczego i słodziutkiego kurczaczka:
Instrukcja in English, of course;)
*********
Wiecie co, złożyło sie na to, że wyszywam wtedy, gdy źle sie czuję.
Ostatniego misia wyszyłam podczas grudniowej grypy...
a teraz kurczaczek pomaga mi w walce z infekcją
- zaczynam wierzyc, że to mi pomaga!
np: skupia moją uwagę na czymś przyjemnym,
ale pewnie przez gorączke trochę majaczę:P

19 marca 2010

The sweetest taboo...

Oto co znalazłam w małym pudełku po bucikach... upominek od mistrzyni pakowania w ograniczonej przestrzeni- Heli-Marii. Nieco więcej niż 50 upominków, bo przez godzine koraliki segregowałam:P Prezencior rajski dla każdej scrapki - bogactwo wzorów, kolorów i faktór... można zazdrościc;))):
Teraz będę miała co robic (mam już pare pomysłów) i, co ważne, z czego robic:))))
Podobno otwierałam paczkę jak małe dziecko - trochę nieporadnie, ale z radością... i za ten uśmiech dziękuję:) Od razu tak jakoś dzień do przodu:)

************
Wiosny ciąg dalszy - niechaj trwa... hmm chyba trzeba zmienic background;)

18 marca 2010

Welcome miss Spring:)

Dziś już oficjalnie witam wiosnę:) Powód? Pierwszy napotkany motyl, pierwszy komar (niestety), znaczący wzrost temperatury i nasilenie śpiewu ptaków w lesie:) ach... oby naprawde to była wiosna, a nie tylko jej pragnienie! Z tej okazji uszyłam zawieszkę w jakże przeczuwam modnym w nadchodzącym sezonie połączeniu różu i zieleni:)
Hmmm tu kolorków nie widac, ale jest naprawdę słodka.
Wiosennie już pozdrawiam!

*************
W moim serduchu również wiosna Martuniu:) 

10 marca 2010

Daylight in your eyes:)

I kolejny decu - szkatułka misiowa dla Zuziaczka:) i mega współpraca!
Farba ścienna położona by Baya, motyw misiowy od Dominiki, motylki od Marzanny, ja pryklejałam i lakierowałam... i znowu pare błędów...ach... starałam się, ale widać małe przerwanie serweci, plamkę i osunięcie nożyka, do tego przyda się jeszcze wykończenie dołu  i krawędzi wewnętrznych, ale to już juterko razem zrobimy, jak pójde do Bayki:) No i przynajmniej wiem jak uniknąć tych potknięć na przyszłośc:)
Nareszcie oswoiłam się z lakierowaniem - aż 9 warstw bez większego polerowania w 4 dni:) recepta - duży miękki pędzelek i cierpliwość:) Mam pytanko: Na czym kładziecie świeżo polakierowane cudności aby nie przyklejały się do podłoża?
*************
Kolorki w sam raz na przedwiosnowe smutale! Pozdrawiam:)

8 marca 2010

For all the ladies

Z okazji Dnia Kobiet, życzę wam drogie panie radości z tego stanu, pogody ducha, siły w dniu codziennym, cierpliwości do mężczyzn i wyrozumiałości dla siebie nawzajem. Bądźmy takie, jakie jesteśmy - skomplikowane:) Zdróweczka i szczęścia raz jeszcze:)