Podglądują i motywują:)

7 grudnia 2009

I'm like a bear - just wanna fall to sleep;)

Proszę Państwa oto miś:) Trochę spóźniony;) ale to moja pierwsza w życiu wyszywanka! Czasochłonna... przyznaję! ale leżąc chora pod stertą kocy i tak nie miałam nic lepszego do roboty... pozatym naprawdę fajna zabawa dla "dłubaczy":)
więc misiu z bliska:

z daleka nawet lepiej wygląda:)

krok po kroczku powstawał:

według instrukcji:

 (dziękuję Gosiu!)
Nom to jeszcze decu i embosingu chciałabym spróbować - może też się wciągnę:)

************
A skoro tak misiowo to oto me psiątko dziś rano
 na pierzynce u babci
(wie model co dobre;)


2 komentarze:

Peninia pisze...

Jaki wspaniały misio...cudo! bardzo mi się podoba:) I fakt ze takie wyszywanki są bardzo pracochłonne ...kiedyś je bardzo lubiłam zwłaszcza zasiadać do nich wieczorami :)Teraz czasu brak ale tesknie do nich ...Buziak!

Goha pisze...

Edzie jaka precyzja wykonania... WOW jestem pełna podziwu. Mnie to jakieś koślawce wychodzą w wyszywaniu. Jakoś nie mam do tego cierpliwości ale Tobie ten miś wyszedł SUPER. Moje gratulacje.