Podglądują i motywują:)

12 sierpnia 2010

Sweet and spicy... czyli znowu smacznie:)

Dzisiaj z serii kulinarnie - przepis na CIASTO 3BIT. Tak mi u teściowej zasmakowało, że musiałam spróbowac zrobic :)Właściwie to natchnęła nas Monika, którą gorąco pozdrawiam. Ciacho łatwe, bez pieczenia i pyszne... więc do roboty:) Porównałam parę przepisów z internetu: 1, 2... i wyszło mi tak:)


Ale od początku:)... na blachę o wymiarach 30 na 25cm potrzebujemy:

- 2 paczki Bonitek (herbatników maślanych z Biedronki:)

- 2 budynie śmietankowe (ja lubię Winiar, bo się nie przypala:)

- niecałe pół litra mleka (bo budyń musi byc gęsty:)

- ok pół kostki masła (choc ja daję mniej kosztem mniej zwięzłej masy)

- 1 galaretkę cytrynową

- 0,5 śnieżki (bitą śmietanę w proszku)

- śmietankę 30% (200ml starczy:)

- gotową masę krówkową (przynajmniej 400gram)

- wiórki kokosowe, zmielone orzechy, kolorowy cukier lub posypka czekoladowa do wyboru:)

To zaczynamy:):

1. Gotujemy 2porcje budyniu (ciut mniej mleka, by był gęsty), gotując dosypujemy galaretkę i odstawiamy do wystygnięcia

2. Po godzince wolnego rozkładamy herbatniki - to będzie nasz spód:


3. Miksujemy chłodny budyń z masłem i wlewamy na spód:


4. Kładziemy kolejną warstwę herbatników:


5. Podgrzewamy masę krówkową - wtedy lepiej się rozprowadza


6. Rozprowadzamy ją na herbatnikach i kładziemy ich kolejną warstwę:


7. Ubijamy mikserem śmietankę z połową śnieżki (dla lepszego smaku) i rozprowadzamy na cieście:


8. Przybieramy wierzch dowolnie i wkładamy ciacho na 2 godzinki do lodówki:

Włola - gotowe:)

UWAGI:
- jeśli lubicie bardziej słodkie to do śmietane ubijajcie z cukrem pudrem:)
- polecam też nasączyc herbatniki jakimś winkiem lub roztworem z cukru waniliowego:)

********
Było sweet to teraz spicy...
czyli skład przyprawy to fety,
 jeśli ją smarzymy lub dodajemy do sałatki greckiej:
oregano, czosnek, pietruszka, biały pieprz, suszona chillypapryczka:)

********
Nom i rozwikłana przeze mnie ZAGADKA:
Czy chipsy mogą byc zdrowe?
Czy chipsy mogą byc słodkie?

Tak - o ile są to CHIPSY BANANOWE
Powyżej w mojej ulubionej kombinacji z jogurtem naturalnym i miodem:)
*****
Lecę coś zjeśc, bo przez tego posta zgłodniałam:)
Smacznego!

10 sierpnia 2010

Owocowo, przepis na podstawki i nie tylko... czyli przepysznie:)

Podjęłam wyzwanko szuflady, owocowy raj, bo tak się jakoś złożyło, że chciałam przejagódkowac podstawki do kawki lub herbatki:) Wyszło tak:
To naprawdę nic trudnego:)

1. Grubym pędzlem nałóż na kwadraty (z tektóry, drewna, a najlepiej korka) pierwszą warstwę farby (tu ścienna śnieżka:)

2. Gdy pierwsza warstwa wyschnie, pomaluj podstawki jeszcze raz i do mokrej od farby powierzchni przyłóż wycięte motywy (gęsta farba naprawdę dobrze chwyta i klej jest niepotrzebny:); polecam motywy z papieru ryżowego, ponieważ łatwiej je przykleic)

3. Odczekaj i polakieruj podstawki, dzięki czemu łatwiej utrzymasz ich czystośc podczas użytkowania (ja naniosłam 2 warstwy lakieru do drewna śnieżki - oczywiście nanosimy każdą na słuchą powierzchnię:)

UWAGA:
Jeśli przyklejamy motywy na farbę, to musi byc w miarę równo naniesiona, tak aby cały motyw dobrze przyległ; jakiekolwiek niedociągnięcia z farbą i lakierem? - papier ścierny na ratunek.

Pewnie autorytety w decoupage'u pukają się w głowę - ale co tam, ja zawsze szukam dróg na skróty:)

Boki są lekko zielone a pod spodem niestety już nie moje dzieło - choc chciałabym umiec tak malowac:
bardzo lawendowo:)))
*******
Gdy mnie cos boli, zawsze mam na nią ochotę - ostatnio odkryłam, że gdy dosypiemy odrobinę kurkumy, wygląda w talerzyku jeszcze bardziej złociście i apetycznie:
Smacznego:)

Przekazuję Wam NAGRODĘ i coś jeszcze:)

Macie tak czasami, że wstaniecie... niby zwykły pogodny dzień... a wszystko jakoś nie tak? Komp się wiesza, z przyczyn losowych plany niewypalają, tramwaj odjeżdza tuż przed nosem, szukacie czegoś bezskutecznie, wszystko leci Wam z rąk, a jak już zaczyna się układac to brzuch lub głowa boli;P Ach - ja właśnie mam jeden z tych dni! Wiadomo, że nie zawsze musi byc po naszemu... ale pomyślnośc to jednak dobry omen:) Nie potrafię znaleźc innego wytłumaczenia tego co się dzieje niż to, żeby doceniac te lepsze dni. A może by tak zmienic karty. Żeby było milej dziś podzielę się z Wami Nagrodą ERES UNA MUJER BIG (Bella Inteligente Generosa), czyli JESTEŚ WIELKĄ KOBIETĄ ( Piękną Inteligętną Hojną), którą otrzymałam od przemiłej Madzi Antosik. Bardzo bardzo dziękuję!!! Niespodzianka że hej:)))

Z przyjemnością przekazuję ją:






Zapraszam wszystkich na blogi dziewczyn, gdyż są one bardzo twórczymi i wrażliwymi duszyczkami:)

***************
A ponieważ wszystkie zaglądające tu Panie zasługują na pomyślnośc...
mam dla was kochane motywujące blogerki
fotkę EdzisiowegoSłonikaNaNieprzerwaneSzczęście:)
do wykorzystania według uznania:)))

********
Bardzo się cieszę, że jest Was coraz więcej - komentujecie, wspieracie, radzicie... Dzięki Wam ten blog żyje i aż chce się go ulepszac i nad nim pracowac:) Przy okazji przypominam o moim CANDY i nowościach w rubryczce RÓŻNOŚCI po prawej stonie na dole bloga - mam nadzieję, że się przydadzą:) Pozdrawiam*

9 sierpnia 2010

Wymianka - podsumowanie

Wzięłam niedawno udział w Wakacyjnej Wymiance zorganizowanej przez Paulinkę. Była to tak naprawdę zabawa w Candy plus dobieranie uczestników w pary, które wysyłały sobie coś zrobionego swoją techniką. I tak do Karolinki - powędrowały ode mnie: znana wam już wcześniej rameczka i mega karteczka...
wielopoziomowa, z falbankami, tasiemkami, drucikmi, masą solną, kotkami i przesłaniem, dedykacją lub przydasiem (jak Karolinko wolisz:) o tu:
Dodałam jeszcze parę skromnych przydasi tak, abyś mogła spróbowa zrobic decou-zakładkę do książki. Wystarczy tylko jeszcze trochę kleju i inwencji twórczej :) Papier pergaminowy zrobiłam sama o tu.
A od Karolinki dostałam: łakocie, kosmetyczkę, aniołka, broszkę i karteczkę:
Dziękuję:)
Mam nadzieję, że moja przesyłka szybko i szczęśliwie dotrze, a upominki będą dobrze służyc:) Jeszcze raz dziękuję Paulince i Karolinie za wspólną zabawę i pozdrawiam serdecznie*
**********
Karolinko napisz proszę do mnie jak tylko paczusia dojdzie!

2 sierpnia 2010

Something green and something crazy...

Dzisiaj drobny decoupage na tekturowym pudełku.
Natchnienie - poprostu zieleń, przyroda i owoce.
Wyszło całkiem nieźle, choc w miejscach gdzie grubiej położyłam klej są niestety białawe przebarwienia...
Wieczko polakierowane, wnętrze wyłożone tkaniną... gotowe na przechowywanie różnych bibelotków - wońcu gadzeciara jestem;)
*********
Wczoraj był ostatni dzień zmagań w Mistrzostwach Europy w Barcelonie... Najbardziej rozbroiły mnie Turczynki, a raczej panie z obywatelstwem tureckim - takie polskie Olisadebe:P
Czas na trochę wspomnień;)
Nom i oczywiście sportowiec wszechczasów - czysta wola walki i determinacja:
Ja też bym coli nie odpuściła:)
Pozdrawiam cieplutko*

31 lipca 2010

Smile is a misterious recipe for...

Ostatni raz będąc w Ikei (parę miesięcy temu i po przygodach w pociągu, tramwaju i autobusie:P) wpadł mi w oko komplet trzech drewniano-plastikowych ramek za niecałe 4 zł. Mój mąż, wtedy narzeczony jeszcze, mówił, że fajans i wogóle po co mi one... ale ja, zodiakalny koziorożec, uparłam się i postanowiłam je zdecoupage'wac, tak żeby udowodnic, że są fajne. Następnie pomyślałam sobie, że możeby tak kogoś nimi obdarowac?... i tak jedna - z okazji komunii, druga  - na pierwsze candy, a ta śmieszna trzecia... jeszcze nie wiem, ale napewno już niedługo do kogoś powędróje:) tylko jeszcze parę warstw lakieru...


***************
A teraz kulinarnie. Tym razem w roli głównej
Tzatziki
 - czyli tradycyjny grecki dip.

Składniki to:
* śmietana (chociaż ja wolę jogurt naturalny -bo zdrowiej; nom i muszę kiedyś spróbowac z Danonisem - tu jest trochę inny przepis:)
* świerze ogórki (starte, ale polecam pokroic i zmiksowac - gdyż łatwiej:)
* trochę oliwy z oliwek (im słodsza tym lepiej:)
* no i przyprawy do tzatzików

...ale tą orginalną wykorzystam, aby podac Wam ich skład:
...nom, bo po co szukac i specjalnie kupowac, jak wszystek jest na szafkach kuchennych:)
sól, biały pieprz, czosnek i anyżek
i tyle:)

30 lipca 2010

"Books are not men and yet they stay alive"

Nawet nie pamiętam, kiedy ostatnim razem brałam udział w wyzwaniu - chyba przed Bożym Narodzeniem:P Na szczęście teraz mam troszkę wolnego, więc czas najwyższy:) Gdy zapytałam się męża o jakim kraju jest ta zakładka do książki, bez wachania odpowiedział, więc myślę, że się nadaje na wyzwanie do Szufladki z cyklu opowieści o Holandii. Tak wygląda z przodu:
... tak z tyłu:
Wykonałam ją na kawałku takiej kory:
 
Zakładka na zasadzie skojarzeń - Holandia czyli: natura, ekologia, tulipany, wszechobecne rowery, niebieskie akcenty na białej ceramice i powieści Harry'ego Mulisch'a... nom:) Przy okazji zapraszam na holenderskie Candy u ABily i wyzwaniowe u mnie:)
***********
Znalazłam też podczas porządków generalnych w kuchni takie bardzo holenderskie pudełeczko na ciasteczka - niestety już puste:)... i to nie ja:P
***********
A takto nadrabiam zaległości filmowe (nom czy wspominałam już, że jestem kinomanką;) Na emeryturze założe bloga z recenzjami filmowymi;)))) buhaha. A na poważnie, to z tych co ostatnio oglądałam polecam: Remember me, Nine i Keith ... tak, wiem, że jestem mocno do tyłu:) Trochę młodzieżowe filmiki, ale wciągają:) Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

24 lipca 2010

Fotokurs i moje WAKACYJNE CANDY ZADANIOWE:)

Zapraszam na moje drugie Candy ponieważ:
1.miałam dużo frajdy przy pierwszym
2.są wakacje i mam na to czas
3.będzie mi miło wspólnie z Wami potworzyć
Co zrobić aby wziąźć w nim udział:
1.Podlinkować powyższe zdejęcie w poście lub na pasku bocznym z informacją o moim Candy.
2.Zrobić cudeńko na bazie tego, które przedstawiam w fotokursiku poniżej i zamieścić na swoim blogu.
3. Zamieścić komentarz pod tym postem, z linkiem do swojej zawieszki.
Nom to kursik:
1. Wycinamy 3 wzorki z papierowej serwetki - tu różany - czyli mój ulubiony oczywiście:)
2. Wycinamy 3 kwadratowe podstawki 13 na 13 cm.
 3. Ja wybrałam listwy-ala-drewienko - do nabycia w większości kwiaciarni.
4. Masę solną (tu kupna z empiku) rozrabiam, wałkuję i wycinam z niej 3 kwadraty 9 na 9 cm.
5. Na każdy kwadrat przyklejam wzór z serwetki papierowej - używam kleju wikilowego z Praktikera:)
6. Z lewej strony klej już prawie wyschnął, a z prawej jest świeżo naniesiony - w sumie to dopiero uczę się decou:)
7. Po wyschnięciu pierwszej warstwy, obrazki pokrywam ponownie klejem wikilowym (dla ochrony) i czekam, aż wyschnął - stąd zdjęcia coraz gorszej jakości  -ma komórcia po ciemku robi po prostu gorsze focie:P
8. Po wyschnięciu kleju i jego wyszlifowaniu (papier ścierny 320) czas na lakierowanie - używam lakieru Śnieżki do drewna!?! do nabycia w Praktikerze:P
9. Następnego dnia łączę obrazki pionowo tak aby utworzyć zawieszkę - poszłam na łatwiznę, czyli zdecydowałam się na taśmę klejącą, ale myślę, że można wymyśleć subtelniejszy sposób na połączenie 3 mini obrazków:)
A oto efekt końcowy - na żywo wygląda jeszcze lepiej:) Nie sprawdzałam, czy gdzieś w Internecie jest jakiś podobny kursik. Taką zawieszkę podpatrzyłam w kwiaciarni - cena ok 38 zł - jak pamiętam:). Spodobała mi się, a miałam materiały w domu, więc sobie taką zrobiłam:) tadam:
Moim Candy chcę Was zachęcić do kreatywnego i innowacyjnego potraktowania tego kursiku. 3 poziomowe zawieszki mają być przede wszystkim Wasze!!! i takie jak lubicie:) Wykonajcie je dowolną techniką. Przecież można, zamiast decouparzować, scrapować, wyszywać, szydełkować, wyklejać, wyrzeźbiać, łączyć różne materiały: plastiki, glinki, druty... Taka zawieszka daje mega możliwości:)
Czekam na wasze prace do 15 września. Losowanie odbędzie się 16 września w moje imieninki.
Przewidziane są 2 nagrody niespodzianki (będą naprawdę ładne - już nad nimi pracuję:). Pierwsza dla osby wylosowanej, a druga dla pracy, która mi się najbardziej spodoba. Moje kryteria oceny to przede wszystkim pomysłowość:))) Więc kochane - Mam nadzieję, że znajdziecie troszkę weny i czasu:)

**********
A takto - sporo decouparzuje - efekty pokażę już niedługo:), uzależniłam się od oliwek (wcinam je nawet prosto ze słoika i szukuję się do Zuzinki w odwiedzinki:
więc pozdrawiam i jeszcze raz zapraszam na moje WAKACYJNE CANDY ZADANIOWE:)

23 lipca 2010

Moje Love Candy - podsumowanie:)

Jeszcze raz dziękuję za poetyckość i udział w moim pierwszym Candy. A oto co wysłałam Justynce za zacytowanie Bolesława Leśmiana - czyli nagroda druga:
 Nom i czas na pierwszą nagrodę dla wylosowanej przez mojego futrzaka Bra (tu po robocie;))))
 Agatki, która już po wakacjach... więc fotki takie zrobiła:
Przydasie i rameczka:
Miło mi było przeczytać, że niespodzianka ta przerosła oczekiwania Agatki:) Nom i jak to Agatka stwierdziła - na tych fociach widać tylko jej część... Bardzo się cieszę:)
************
A to dopiero początek - bądźcie czujne bo zbliża się moje Wakacyjne Zadaniowe Candy. Oficjalne ogłoszenie już jutro:))))

15 lipca 2010

My heart is dressed in you:)

Po tygodniu miodowym dopadła mnie bliżej niezidentyfikowana niemoc twórcza, zwana lenistwem w letnie upały. Dlatego dziś parę inspiracji z rękodzieł greckich:)
 aniołek:
 łapacz dobrych duszków;)
obraz (niesamowite kolory:):
...i parę fotek takich edzikowych:) brzydko-pięknych;) Wiem, wiem - mam specyficzne poczucie estetyki... ale coć jest w tych zdjęciach...
Jako ciekawostkę dodam, że wszystkie te zdjęcia zostały zrobione 3-letnią komórką, jak większość fotek na tym blogu!?! Jestem mile zaskoczona ich jakością i kolorystyką:) Co jak co, ale lubię swoją wysłużoną komórcię i szybko jej nie wymienię, bo te nowsze modele czasem gorsze zdjęcia robią:P
***********
Zmieniłam dziś piosenkę przewodnią na Florence and the Machine "Cosmic love" i uświadomiłam sobie, że wiele piosenek wykorzystuje choćby i we fragmencie rytmikę opartą na odgłosie bijącego serca:


Jest w tym coś fajnego... więc może też macie jakieś ulubione" sercowe melodie":)))