Po tygodniu miodowym dopadła mnie bliżej niezidentyfikowana niemoc twórcza, zwana lenistwem w letnie upały. Dlatego dziś parę inspiracji z rękodzieł greckich:)
aniołek:
łapacz dobrych duszków;)
obraz (niesamowite kolory:):
...i parę fotek takich edzikowych:) brzydko-pięknych;) Wiem, wiem - mam specyficzne poczucie estetyki... ale coć jest w tych zdjęciach...
Jako ciekawostkę dodam, że wszystkie te zdjęcia zostały zrobione 3-letnią komórką, jak większość fotek na tym blogu!?! Jestem mile zaskoczona ich jakością i kolorystyką:) Co jak co, ale lubię swoją wysłużoną komórcię i szybko jej nie wymienię, bo te nowsze modele czasem gorsze zdjęcia robią:P
***********
Zmieniłam dziś piosenkę przewodnią na Florence and the Machine "Cosmic love" i uświadomiłam sobie, że wiele piosenek wykorzystuje choćby i we fragmencie rytmikę opartą na odgłosie bijącego serca:
Jest w tym coś fajnego... więc może też macie jakieś ulubione" sercowe melodie":)))






















































